Klops z jajem i Jamie.

Swego rodzaju gra słowna. Mówiąc ‚ale klops’, bądź ‚ale jajo’, mamy na myśli zamieszanie, sytuację komiczną. Jakiś rozgardiasz. Takie nie wiadomo co. W klopsie jest wszystko wymieszane i w gruncie rzeczy, przeważnie nie mamy pojęcia co znajduje się w środku. Chyba że zrobimy go sami 😉 Książka Jamiego stała i stała.. i ładnie wyglądała. W […]

czytaj

Świętujemy Światowy Dzień Zdrowia! Kasztankowo.

Niestety nie na spacerze pogryzając jabłko 🙁 Choć za oknem jest jak uwielbiam! Wiatr, mżawka, chmury.. Względem kilku rzeczy w życiu jestem dosyć odmienna. Upodobania pogodowe plasują się na wysokim miejscu tejże listy 😉 Nie ma nic lepszego niż przechadzka po targu pełnym pyszności, gdy kropelki deszczu zwilżają włosy. Być może podejrzewacie, iż poniżej znajdzie […]

czytaj

Szafranowa ryba.

Dziś coś zupełnie łatwego, a oryginalnego. Przejeżdżał Pan wielkim ‚Autem Warzywniakiem’  i trochę towaru ze mną zostało. Prawie pachnąca marchewka i malutkie szalotki. Zaczął się sezon krzyczących Panów i charakterystycznie grających lodów.. Nie mogę się doczekać pełnego świeżości targu. Choć już upolowałam stragan z moimi ulubionymi różowymi ziemniakami 😉 Teraz jednak zapraszam na białą rybę […]

czytaj

Słodkie wspomnienie pośrodku gorzkich dni.

Nikt nie decyduje o usłyszanych wiadomościach czy przypadkowo przeżytych chwilach. Zło obracając w dobro, starając się wymusić od kącików minimalne uniesienie, zbierając cząstki siebie. Żyję z dnia na dzień. Szukając stabilizacji w tym co znane i stuprocentowo pewne. W ciepłych kapciach, starej kołdrze, kubku herbaty… Pomiędzy zdjęciami, w słowach niosących mądrość.. ”Życzę ci odwagi, jaką […]

czytaj

Uparte mango.

Czasem słońce, czasem deszcz… Jak to w życiu. Trzeba iść dalej. Do sklepu? Na poprawę nastroju, zakupy są chyba najlepsze. Dla mnie te w warzywniaku 😉 Po raz setny słucham tych samych piosenek [raz] i [dwa].. I staram się nie pokaleczyć się krojąc mango. Oj uparte było 😉 Wyszło coś nawet, nawet… Może humor się […]

czytaj