Orientalna podróż po naszemu *2*

Kolejną potrawą przygotowaną z produktów Blue Dragon, o których wspominałam ostatnio klik. Tym razem również poszłam w mięsne klimaty, bo szczerze mówiąc, tylko ich byłam pewna. Dobrałam kilka kolorowych akcentów, aby wszystko ładnie wyglądało, przy okazji wyśmienicie smakując. Do przygotowania wykorzystałam wieprzowinę i saszetkę sosu hoi sin z czosnkiem. Według mnie świetnie ze sobą pasują. […]

czytaj

Orintalna podróż po naszemu *1*

Jakiś czas temu dostałam do degustacji nowe produkty firmy Blue Dragon. Paczka, którą odebrałam zawierała: *słoik sosu satay z orzeszkami ziemnym *słoik sosu chińskie curry *buteleczkę sosu ostrygowego *300 g makaronu pełnoziarnistego, gniazda *saszetkę sosu pomidorowego syczuańskiego (który uległ usterce i było go wszędzie pełno) *saszetkę sosu bazyliowego z trawą cytrynową *saszetkę sosu teriyaki *saszetkę […]

czytaj

Szybko, syto i zdrowo!

Moi Drodzy! Praline dodaje post! Wydarzenie roku. Nie lubię robić długich przerw, ale rzeczywistość mnie do nich zmusza. Myślicie, że jeszcze będzie lepiej? Dziś pragnę Was poczęstować pysznym, kruchymi ciasteczkami, które idealnie wpasowują się w każdą dietę! Także moją nutellowo-lodzianą ostatnimi czasy (jak długo jeszcze!?). Są jak puzzle, które trzeba poukładać w żołądku wszystkie. Inaczej […]

czytaj

Zmienne koleje losu.

Burak. Do barszczu, marsz! Do ćwikły! Do surówki! Do słoja i kiszenia dla anemików! ‚A to feler, westchnął seler..’ I burak zmienił zdanie. Powędrował w słodką stronę życia. Wczoraj patriotycznie dołączył do śmietany. Przyciągnął instynktownie przyprawy korzenne, bo pragnie świątecznego ciepła. Zaprzyjaźnił się z wszechobecnymi orzechami i wszyscy razem stworzyli wspaniały zespół.Buraczany przekładaniec z orzechami, […]

czytaj

Jabłka i orzechy. Pęd.

Żyję szybko. Jem szybko. Tylko te posty tak wleką się jeden za drugim.. Aż wstyd się przyznać, ale nie robię blogowych zapasów. Wszystko co się pojawia zjedliśmy dziś, bądź zrobimy tu jutro. Stąd też takie zastoje. Ale nie poddaję się! Zrobiłam ‚roladę’. Ujęłam ją w cudzysłów, bo wyszła trochę malutka, niziutka. Jestem pewna, że to […]

czytaj