Tarta „śliwka w czekoladzie”

Od zawsze zarzekałam się, że moją ulubioną porą roku jest jesień i w sumie niewiele w tej kwestii się zmieniło oprócz faktu, że jednak powoli robi mi się zimno. Nie rozstaję się z herbatą, a dookoła czuję cynamon i goździki. Zrobiłam pierwsze w tym roku lampiony z pomarańczy, choć te nie pachną jeszcze tak jak potrafią najlepiej.

Jesień i jesienne wieczory, a tak na prawdę wieczory przez cały rok, wiele by straciły ze swojego uroku gdyby nie śliwki w czekoladzie. Te kupione za ostatnie drobne, czy te podrzucane ukradkiem na próg małych drewnianych drzwi podczas wyjazdów. Wywołujące uśmiech na twarzy i każdorazowe zakłopotanie przy decyzji czy zjeść całą na raz, czy może lepiej ugryźć na dwa. Śliwki w czekoladzie są klasą samą w sobie.

A jako, że czekolada dobrej jakości dostępna jest przez cały rok, najlepsze śliwki właśnie wychodzą na światło dzienne mam dla Was tartę łudzącą przypominającą smakiem wspomniane słodycze. Można się zatracić i przez nieuwagę zjeść ją całą.

SONY DSC
TARTA ŚLIWKA W CZEKOLADZIE

Spód:

  • 250g mąki
  • 125g zimego masła
  • 125g cukru pudru
  • 2 łyżki kakao
  • szczypta soli
  • 2 żółtka
  • 2 łyżki wody

Masło ucieramy z cukrem i solą. Dodajemy mąkę, kakao i żółtka.
Wyrabiamy (mikserem lub ręcznie) do uzyskania masy o konsystencji bułki tartej.
Dolewamy wodę i zagniatamy. Uformowane w kulę i owinięte w folię ciasto wkładamy do lodówki na godzinę (lub od razu w formie do zamrażalnika)

Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni.
Wykładamy ciasto do formy i nakłuwamy widelcem.
Pieczemy 15 minut w 180 stopniach z obciążeniem.

Nadzienie:

  • 100g gorzkiej czekolady
  • 80ml śmietany 30%
  • 2 łyżki cukru
  • ziarenka z 1/2 laski wanilii (lub pół łyżeczki ekstraktu waniliowego)
  • 300g śliwek, umytych, wypestkowanych i przekrojonych na pół

Śmietanę podgrzewamy z wanilią i rozpuszczamy w niej rozdrobnioną czekoladę.
Kiedy masa będzie jednolita dodajemy cukier, mieszamy.

Na podpieczony spód wylewamy ganache i układamy śliwki środkiem do dołu.

Pieczemy kolejne 20 minut. Podajemy lekko wystudzone (wtedy czekolada w połowie będzie lekko płynna i cudownie oblepiająca łyżeczkę).

SONY DSC

Smacznego!