Sernik z musem brzoskwiniowym na spodzie z nutelli.

Witajcie!
Lato się kończy, jesień i wrzesień czuć w powietrzu. Zafundujcie sobie ostatnie sierpniowe ciasto! Idealne dla dzieci.
 
Zazwyczaj nie przepadam za ciastami, które robi się (praktycznie) z samych półproduktów, ale teraz chylę czoła. Nie spodziewałam się, że tak prosty przepis, będzie tak pyszny.
 
Nie trzeba robić mu dodatkowej reklamy. Dodam tylko kilka uwag od siebie.
Użyłam serków Danio i był to trafiony wybór. Ilość cukru w przepisie jest niewielka, ale spokojnie wystarcza. Odradzam dosypywania.
Chrupiący spód odrobinę ciężko się kroi, lecz generalnie to najlepsza część.
Żelatynę polecam zalać zimną wodą, poczekać aż napęcznieje i podgrzać do uzyskania płynnej konsystencji. Oczywiście później delikatnie ostudzić. Dobrze jest ją rozmieszać z serkami przed połączeniem wszystkiego ze śmietaną (to moja jedyna modyfikacja przepisu).
 
Sernik z musem brzoskwiniowym na spodzie z nutelli
 
Spód
  • 1/2 opakowania sucharków (12 sztuk)
  • 300 g nutelli
Sucharki miksujemy lub kruszymy na tartą bułkę (małe kawałeczki dodają uroku).
Mieszamy z nutellą.
Masę rozprowadzamy równo na dnie tortownicy i wstawiamy do lodówki.
 
Środek
  • 400 g śmietanki kremówki (2 małe kubki)
  • 500 g sera białego (np. serek naturalny President, mogą być też serki Danio)
  • 3 łyżki cukru pudru
  • 2 czubate łyżki żelatyny
Ser mieszamy z rozpuszczoną żelatyną (musi być chłodna, ale bardzo płynna).
Śmietankę kremówkę ubijamy, pod koniec dodajemy cukier puder. Łączymy ze śmietaną. Kiedy masa zaczyna tężeć wykładamy ją na spód i ponownie wkładamy do lodówki.
Mus brzoskwiniowy– wierzch

  • 1kg świeżych brzoskwiń lub1 puszka w syropie
  • 2 galaretki o smaku brzoskwiniowym

Brzoskwinie pestkujemy i obieramy/ odsączamy z zalewy i miksujemy na gładką masę. Galaretkę rozpuszczamy w połowie wody, która była podana w przepisie na opakowaniu (w sumie 500 ml) i łączymy ze zmiksowanymi brzoskwiniami.
Kiedy mus zaczyna tężeć wylewamy go na masę śmietankową (delikatnie!).

Przed podaniem wkładamy na 2-3 godziny do lodówki.
Autorka podaje, że świetnie sprawdzi się z malinami 🙂
Pozdrawiam wszystkich degustatorów, krytyków oraz pomocników.
Co z tego, że średnia ich wieku to 3,5 roku! 😉  
Miłego dnia!
Praline