Rolujecie?

Tym razem nie będą to śląskie rolady 😉
Coś..
Trochę bardziej wykwintnie, lecz tak samo prosto. 
Trochę po włosku, lecz z polskim akcentem.
Trochę sklepowo, lecz ‚po domowemu’.
Koniec a tymi anaforami!
To blog poświęcony jedzeniu, nie poezji 😉
Dziś podpatrzone (odszperane) w zeszłorocznej walentynkowej Kuchni,
‚Involtini Alla Romana ‚. 
W sumie,  z oryginałem ma sporo wspólnego.
Zamiast parmeńskiej, szwarcwaldzka. 
Zamiast 4 małych, podwójnych porcji, 3 ogromne. 
I to na tyle różnic. Nigdzie tu nie mają prosciutto :(, a wołowina na zrazy jest wielkości twarzy.
 
Ważne, że wyszło, smakowało i chcemy więcej 🙂
Zrezygnowałam nadzienia z selera naciowego, wyłącznie ze względów estetycznych.

Dodałam go do sosu, w którym rozpadł się i nadał smak. 

A co w tym wszystkim domowego?
Wino (jeszcze klarowniejsze i mocniejsze) oraz sos pomidorowy (Boże, jaki ten post okropny!)
Na walentynkową kolację będzie jak znalazł. Czy to z najlepszych talerzy, czy prosto z rondla 🙂
Involtini Alla Romana (z odcinka ‚Dwa dni w Rzymie’)
Tessa Capponi-Borawska z moimi zmianami
z dedykacją dla Kasi 🙂
  • 2 marchewki
  • 2 łodygi selera naciowego
  • 3 duże plastry wołowiny na zrazy
  • 6 plastrów szynki szwarcwaldzkiej/prosciutto
  • 150ml białego wytrawnego wina
  • 50ml oliwy (można dać więcej, jeśli lubicie jej charakterystyczny smak i aromat)
  • 1 średnia cebula
  • puszka pomidorów (lub 300ml domowego sos pomidorowy z 5 świeżymi, pokrojonymi pomidorami)
  • sól, pieprz
Marchewki obieramy i kroimy w słupki.
Selera i cebulę również obieramy, lecz drobno siekamy. Podsmażamy na oliwie.
Zrazy oprószamy (lekko) solą i pieprzem, na każdym kawałku układamy obok siebie 2 plasterki szynki i kawałek marchewki.
Szczelnie zwijamy (można dla pewności przebić wykałaczką), obsmażamy (ok 1,5 min z każdej strony).
Podlewamy winem i odparowujemy.
Dodajemy posiekane pomidory z sosem (w wersji puszkowej wystarczy wsadzić długi nóż do puszki i zrobić kilka energicznych ruchów, pomidory zmiażdżone) i gotujemy na małym ogniu ok 2,5 godziny. Czas zależy od wielkości mięsa.
Podczas gotowania można dodać parę łyżek rosołu.
Podajemy w całości lub jak na zdjęciu.
Smacznego!
Praline